Latanie dronem w zimie - o czym warto pamiętać?

Mimo, że myślami powoli wybiegamy już w przyszłość do pierwszych ciepłych, wiosennych dni, trochę jeszcze minie zanim na dobre pożegnamy zimowy sezon w tym roku.
Według synoptyków, do naszego regionu wkrótce dotrą kolejne masy zimnego powietrza, co oznacza, że słupki rtęci ponownie wskażą temperatury poniżej zera, czemu towarzyszyć będą opady śniegu. O ile oczywiście prognozy się sprawdzą. 😉
Co to oznacza dla droniarzy?
Jeżeli śnieg faktycznie spadnie, będzie ogromną zachętą do lotów na zewnątrz. I nie mówimy tutaj tylko o górach i zimowych resortach, bo nawet ponury, industrialny krajobraz obsypany grubą warstwą puchu może wyglądać z lotu ptaka zniewalająco.

Jednak zanim ulegniesz pokusie i wzbijesz się w powietrze, warto przypomnieć sobie kilka ważnych zasad dotyczących bezpiecznego wykonywania lotów bezzałogowych w zimie.
Po pierwsze - mróz “zjada” energię
Powiedzmy jedną rzecz jasno - elektronika nie lubi mrozu, zwłaszcza ta zasilana bateriami. Na pewno udało Ci się zauważyć, że w niskich temperaturach baterie, jak na przykład ta w Twoim telefonie radzą sobie nieco gorzej - szybciej się rozładowują, albo całkowicie przestają działać nawet mimo tego, że jeszcze przed chwilą wskazywały naładowanie na poziomie kilkudziesięciu procent.
Powód jest prosty - baterie są bardzo wrażliwe na zmiany temperatur. Stosowane np, w DJI Mini 4 Pro, czy DJI Air 3 akumulatory to konstrukcje litowo-jonowe, które nawet w niskich, dodatnich temperaturach, jak 5 stopni celsjusza nie osiągają pełni swoich możliwości.
Dzieje się tak, ponieważ niska temperatura znacząco wpływa na obniżenie tempa i wydajności zachodzących w ogniwach reakcji chemicznych. Powoduje to spadek pojemności całej baterii i obniżenie jej sprawności.
To oznacza, że w zimie akumulatory w Twoim dronie mogą rozładowywać się szybciej lub całkowicie przestać działać nawet jeżeli będą jeszcze częściowo naładowane (np do 20%).
Dlatego:
Naładuj wszystkie baterie, kontrolery i urządzenia mobilne do pełna
To podstawowy krok w ramach przygotowań do lotów nie tylko w zimie. Upewnij się, że każde urządzenie jest w pełni naładowane, żeby zapewnić sobie możliwie jak największy zapas energii.
Zadbaj o odpowiednią temperaturę baterii
To bardzo ważny krok. W przypadku małych dronów, takich jak Mini 4 Pro, świetnym rozwiązaniem jest trzymanie baterii cały czas w wewnętrznej kieszeni kurtki, blisko ciała - tak, żeby zapewnić im stałą, wysoką temperaturę. Najlepiej jest wyjąć je dopiero bezpośrednio przed startem, żeby uruchomić drona z nagrzanymi akumulatorami.
Po starcie możesz pozostawić drona w zawisie na krótką chwilę, żeby cały “układ” osiągnął temperaturę roboczą.
Pokrowiec / etui Sunnylife na 2 akumulatory do DJI Avata
Pokrowiec Sunnylife doskonale zabezpieczy Twoje akumulatory do drona DJI Avata podczas transportu. Został wykonany z wysokiej klasy materiału, który odporny na działanie wysokiej temperatury. Doskonale chroni akumulator przed uszkodzeniem. Co więcej, wyposażono go w praktyczne zapięcie na rzep, dzięki czemu wygodnie otworzysz go w każdej sytuacji. Produkt przeznaczony jest przechowywania dwóch akumulatorów.
Dobrze jest też pamiętać o tym, żeby nie zostawiać baterii (nawet rozładowanych) w zimnym samochodzie czy na zewnątrz.
Lataj blisko i nisko
Tak, wiem. Nie brzmi to jak świetna zabawa, ale jeżeli chcesz zapewnić sobie bezpieczny lot, który nie skończy się uszkodzeniem lub utratą sprzętu, warto trzymać się tej zasady tym mocniej, im niższa jest temperatura.
Ze względu na to, że podczas mrozu baterie w Twoim dronie mogą rozładowywać się zaskakująco szybko, najlepiej jest wykonywać ujęcia w stosunkowo niewielkiej odległości. Dzięki temu, w przypadku wystąpienia jakichkolwiek problemów lub pojawienia się niepokojących objawów czy komunikatów na ekranie kontrolera, możesz szybko wylądować i skontrolować sytuację.
Dodatkowo - im wyżej latasz, tym niższa temperatura.
Nie lataj “do zera” na baterii
Jak już wspomniałem powyżej, w niskich temperaturach zmieniają się fizyczne właściwości baterii w Twoim dronie. Oznacza to, że nawet kiedy Twój kontroler podpowiada, że poziom jej naładowania sięga 20%, może się okazać że nagle ogniwa przestaną “dawać radę”, odetną zasilanie, a dron spadnie na ziemię.
Dlatego nie ufaj wskazaniom baterii na 100 procent. System oceny ilości energii nie działa dobrze w niskich temperaturach, więc im większy jej “zapas”, tym większe bezpieczeństwo.
Po drugie - zima oznacza trudniejsze warunki
Nawet w piękny i bezwietrzny dzień, latanie w ujemnych lub bliskich 0 stopni temperaturach, wiąże się z kilkoma możliwymi utrudnieniami dla Twojego sprzętu.

Dlatego decydując się na start w zimie, warto rzetelnie podejść do tematu analizy aktualnych warunków pogodowych i uważnie obserwować zachowania sprzętu. Najbezpieczniej i najłatwiej jest zadbać o bezpieczeństwo trzymając się kilku prostych zasad:
Co kilka minut sprawdzaj stan śmigieł
Nawet jeżeli przy ziemi temperatura jest dodatnia, wyżej może spadać poniżej zera i sprzyjać powstawaniu oblodzenia.
Nawet cienka warstwa lodu pokrywająca powierzchnię śmigieł, zmienia ich właściwości aerodynamiczne i sprawia, że trudniej jest im wytworzyć siłę konieczną do utrzymania drona w powietrzu.
Żeby uniknąć przykrych sytuacji i gwałtownych spotkań sprzętu z ziemią, warto co kilka minut wylądować na kilka sekund i sprawdzić stan śmigieł.
Jeżeli zauważysz że pojawiła się na nich warstwa lodu, najlepiej jest przerwać lot i podjąć kolejną próbę, kiedy warunki się poprawią.
Nie lataj podczas opadów śniegu i we mgle
Te małe, piękne i delikatne płatki śniegu mogą okazać się poważnym zagrożeniem dla Twojego drona! I nie mam tutaj na myśli wielu takich płatków zbitych w śnieżkę.
Podczas lotu bateria i znajdujące się w dronie komponenty nagrzewają się. Jeżeli zdecydujesz się na lot podczas opadów śniegu, istnieje ryzyko, że opadające na obudowę drona płatki roztopią się pod wpływem temperatury i uszkodzą wrażliwą elektronikę.
Podobnie jest w przypadku mgły - mimo niezaprzeczalnych walorów estetycznych, takie warunki atmosferyczne po prostu nie są korzystne dla sprzętu.
Skraplająca się na elementach obudowy lub elektronice woda raczej nie wróży nic dobrego, prawda?
Obserwuj zachowanie sprzętu
Niska temperatura powoduje, że materiały zmieniają swoje właściwości.
Zdarza się, że gumowe elementy konstrukcyjne gimbala tracą swoją elastyczność i zaczynają przenosić drgania na kamerę. Jeżeli to zaobserwujesz, warto wylądować i ogrzać sprzęt, ponieważ z drżącym obiektywem raczej trudno o dobre zdjęcia. 😉
Zadbaj o miejsce startu i lądowania
Najwygodniej i najłatwiej jest zaopatrzyć się w gotową matę do lądowania, która zapobiegnie przyklejaniu się śniegu do obudowy drona i ochroni go przed bezpośrednim kontaktem z ziemią.
Mata lądowisko Sunnylife do dronów 55cm heksagon (TY-TJP08)
Mata Sunnylife chroni drona i obiektyw przed uszkodzeniem podczas lądowania na nierównej powierzchni, na przykład, trawie, w lesie, czy plaży. Ponadto kształt lądowiska przypomina plaster miodu, co zwiększa odporność na podmuchy wiatru i zapewnia stabilność.
Jeżeli Twój sprzęt na to pozwala, możesz także rozważyć startowanie i lądowanie “z ręki”.
Przygotuj się do warunków oświetleniowych
To element, o którym naprawdę warto pamiętać, zwłaszcza jeżeli planujesz nagrywanie wideo.
Biały, puszysty śnieg pokrywający wszystko dookoła odbija światło i sprawia, że nawet przy delikatnie przebijającym się przez chmury słońcu jest bardzo jasno. Żeby zrównoważyć tę jasność, konieczne będzie wybranie znacznie krótszego czasu naświetlania, więc uzyskanie tzw. motion blur może okazać się po prostu niemożliwe.
Warto więc wyposażyć się w filtry ND i odpowiednio dobrać je do panujących warunków, żeby zapewnić sobie doskonałą jakość nagrań.
Zaplanuj lot
To punkt obowiązkowy każdego lotu, ale w zimie nabiera jeszcze większego znaczenia. Niska temperatura, to mniej czasu w powietrzu i trudniejsze warunki, więc nie warto marnować ani chwili na zastanawianie się jakie nagranie wykonać.
Zastanów się, jaki efekt chcesz uzyskać, weź pod uwagę pozycję słońca, planowaną trasę przelotu i opisane powyżej zasady i uruchom drona dopiero wtedy, kiedy będziesz dokładnie wiedzieć jakie ujęcia chcesz wykonać.
Jeżeli planujesz więcej nagrań, przygotuj checklistę na kartce papieru i działaj zgodnie z zaplanowanymi krokami.
Zadbaj o siebie
To absolutna podstawa - dobrze się ubierz i zadbaj o swój komfort, żeby w pełni skupić się na bezpiecznym wykonaniu lotów.
Pamiętaj, że pilotowanie drona wymaga precyzji, więc koniecznie zabierz ze sobą rękawiczki, które uchronią Twoje dłonie i pozwolą Ci łatwo obsługiwać kontroler.
Dobrym pomysłem jest także używanie chemicznych ogrzewaczy lub termoforu - zwłaszcza kiedy nagrywasz z dala od “cywilizacji”.
Podsumowując - czy można latać dronem w zimie?

Tak. Mimo tego, że instrukcje wskazują temperaturę minimalną na poziomie 0° C, możesz latać dronem w zimie, pamiętając o kilku zasadach:
- naładuj wszystkie baterie i urządzenia do pełna,
- trzymaj baterie przez cały czas w ciepłym miejscu (np. w wewnętrznej kieszeni kurtki),
- nie odlatuj daleko ani zbyt wysoko, żeby móc szybko reagować w sytuacji awaryjnej,
- nie zużywaj baterii “do zera” - nie lataj poniżej 25% naładowania.
- pamiętaj o “międzylądowaniach” by sprawdzić oblodzenie śmigieł
- nie lataj podczas opadów śniegu i we mgle
- obserwuj zachowanie sprzętu,
- przygotuj miejsce startu i lądowania,
- przygotuj się do warunków oświetleniowych
- zaplanuj lot,
- ubierz się ciepło i weź ze sobą rękawiczki i ciepłą herbatę!
Udanych lotów!
P.S.
Latasz dronem w zimie? Jakie są Twoim zdaniem najważniejsze zasady, o których warto pamiętać?
Daj znać w komentarzu!








