Recenzja: DJI Mic

Firma DJI ponownie wychodzi poza ramy dronów, tym razem z bezprzewodowym systemem mikrofonowym, który jest jedną z najlepszych prostych opcji. Fantastyczny zasięg. Świetne etui i system ładowania. Łatwy w konfiguracji i użytkowaniu. Dobra jakość dźwięku. Szybkie i łatwe przełączanie między urządzeniami rejestrującymi.

Firma DJI JEST nadal najbardziej znana ze swoich dronów, ale to nie powstrzymało jej od rozszerzenia działalności na inne interesujące obszary, czy to kamery akcji, czy roboty strzelające laserami. Najnowszym krokiem firmy poza dronami jest system mikrofonów bezprzewodowych, nazwany DJI Mic.

Jeśli kamera Action firmy DJI rozpoczęła życie jako klon GoPro, nowy Mic jest czymś w rodzaju klonu Rode Wireless Go. Tak jak Action cam pokonał GoPro na kilka sposobów, DJI udało się stworzyć przekonującą alternatywę dla tego, co wielu uważa za przodujący w branży mikrofon bezprzewodowy.
DJI Mic to sprytny system, który jest przenośny, łatwy w użyciu i oferuje dobrą jakość dźwięku za cenę. Nie będzie to najlepszy możliwy dźwięk poza środowiskiem studyjnym, ale jest idealny do wywiadów podcastów, nagrań w terenie i vlogowania, gdy odbiornik jest zamontowany na gorącej stopce kamery.
Mikrofon w pudełku
System Mic firmy DJI składa się z dwóch nadajników i jednego odbiornika. Nadajniki mają z boku przycisk zasilania i nagrywania, a na górze 3,5-mm gniazdo mikrofonowe i wbudowany mikrofon. Posiadają zarówno klips do przyczepienia do ubrania, jak i bardzo silny magnes do przyczepienia do czegokolwiek metalowego. Jest to na tyle silny magnes, że DJI zaleca trzymanie go z dala od urządzeń z dyskami SSD i pamięcią RAM.
Odbiornik posiada ekran dotykowy do kontroli ustawień z przodu, przycisk zasilania i port USB-C z jednej strony oraz gniazdo słuchawkowe i 3,5-mm gniazdo line-out z drugiej strony. Oznacza to, że możesz monitorować swoje nagranie i przekazać je do dowolnej kamery, która może zaakceptować wejście audio.
Wszystko to znajduje się w poręcznej, małej walizce, która mieści oba mikrofony, odbiornik, adapter Lightning i adapter USB-C. Ta walizka służy jako ładowarka dla wszystkich trzech elementów, a także utrzymuje wszystko schludnie w torbie. Mała saszetka może następnie przechowywać etui wraz z dwoma dostarczonymi osłonami przeciwwietrznymi dla mikrofonów i kilkoma przewodami. Cały pakiet jest mniej więcej dwa razy większy od talii kart i bardzo sprytny.
Mówię o tym, ponieważ w WIRED używamy bezprzewodowych mikrofonów Rode do wszystkich naszych prac wideo i podczas gdy Rodes są podobnie małe, brakuje im poręcznego etui i są, szczerze mówiąc, wrzodem na tyłku, aby się z nimi uporać. Zawsze wypadają z ich rzepowego etui i znikają w ciemnych zakamarkach mojej torby. Nie tak jest z DJI Mic, który jest zawsze ładnie schowany w swoim etui i gotowy do użycia.


Łatwo i wszędzie
Pomijając sprytne etui, jest tu wiele rzeczy, które można porównać do popularnego systemu mikrofonów bezprzewodowych Rode. Tam, gdzie DJI wychodzi na przód, w porównaniu do Rode jest zasięg bezprzewodowy. DJI twierdzi, że wynosi on 250 metrów.
Nadajniki są ciężkie, ale klipsy trzymają się wystarczająco dobrze, jeśli masz odpowiednią koszulę z kołnierzykiem. Dołączone osłony przeciwwiatrowe działały dobrze, chociaż wietrzny dzień na plaży nadal brzmiał, cóż, wietrznie, ale w normalnych okolicznościach będą one naprawdę pomocne.
Wbudowane mikrofony posiadają wielokierunkowy dźwięk, co sprawia, że są przydatne w sytuacjach, gdy chcesz uchwycić dźwięk pochodzący z kilku kierunków. Ponieważ można je sparować, można ich nawet użyć do nagrywania wszystkich osób wokół stołu konferencyjnego, na przykład, lub w każdej innej sytuacji, w której główny dźwięk pochodzi z wielu kierunków.
Dobre brzmienie
Cóż, nie jestem profesjonalnym inżynierem dźwięku, ale robię wiele nagrań audio (głównie w terenie), i w większości okoliczności, DJI brzmiał tak samo dobrze lub lepiej niż Rode Wireless Go.
Nadajniki wydawały się nieco bardziej finezyjne, gdy używałem ich bezpośrednio jako mikrofonu typu lav. Musiałem bawić się z umiejscowieniem, aby uzyskać ładny, wyraźny dźwięk z kołnierzyka koszuli – to byłoby jedno miejsce, w którym dałbym Rode przewagę. Jednak w przypadku większości problemów z mikrofonem, rozwiązaniem jest zabawa z umiejscowieniem mikrofonu.
To powiedziawszy, jeśli masz już lepsze mikrofony, nadajniki DJI mogą być nadal warte dla samych funkcji bezprzewodowych. Wystarczy podłączyć te fantazyjne mikrofony Sennheiser lavalier do gniazd 3,5-mm (przez adapter, jeśli jest taka potrzeba) i masz ładną konfigurację bezprzewodową. Jednak dla większości z nas, myślę, że wbudowane mikrofony są w porządku w większości sytuacji.
Innym powodem, dla którego wolę DJI od Rodes jest to, że całe doświadczenie korzystania z nich jest znacznie przyjemniejsze. Są łatwiejsze do naładowania dzięki etui. Są łatwiejsze do przenoszenia, ponownie dzięki etui. Interfejs ekranu dotykowego na odbiorniku ułatwia szybką zmianę ustawień, a ja nigdy nie znalazłem innego systemu, który ułatwia przejście z nagrywania przy pomocy lustrzanki do nagrywania za pomocą telefonu. Ponownie, wszystko, czego potrzebujesz, jest na miejscu w obudowie. A dzięki adapterowi USB (lub Lightning), zrzucanie dźwięku do edycji jest tak proste, jak podłączenie go do urządzenia i skopiowanie plików.
Dla vlogerów chcących podnieść poziom swojej gry audio lub dla każdego, kto zajmuje się nagrywaniem podcastów lub wywiadów, system DJI jest dobrze dopasowany.







